Daredevil: The Man Without Fear, czyli najlepszy komiks jaki czytałem w życiu

Długo przekonywałem się do sięgnięcia po tę pozycję. Zazwyczaj odrzuca mnie stara kreska, opowiadanie historii z pomocą narratora, czy to, że komiks opowiada kolejne origin story, których miałem chwilowo dość. Jak dobrze, że jednak dałem porwać się w ten brudny świat pełny odcieni szarości.

Musicie wiedzieć, że nie jestem żadnym wielkim ekspertem od komiksów. Ba, jestem kompletnym amatorem, który od czasu do czasu sięgnie po kolejną opowieść z trykociarzami w roli głównej. Może właśnie dlatego ciężko przekonać mnie do starszych komiksów. Na szczęście zdecydowałem się na przeczytanie go, ze względu na świeżo co obejrzany serial produkcji Netflix.

“Człowiek bez strachu” pochodzi z 1993 roku, a jego autorami są Frank Miller i John Romita Jr, co już może nam wskazywać, że nie mamy do czynienia z jakimś słabym czytadłem. Sama historia opisuje nam życie Matta Murdocka od dzieciństwa, aż po zajęcie posady diabła z Hell’s Kitchen. Po woli i po kolei poznajemy motywy głównego bohatera, dlaczego został prawnikiem, dlaczego zaczął walczyć po nocy z przestępczością oraz dlaczego dzisiaj jest tym kim jest. Komiks świetnie pokazuje nam to, że nasza postać nie jest wcale tak kryształowa jak mogłoby się wydawać.

Historia jest prowadzona głównie z użyciem kwestii narratora. Wytwarza to ciekawy klimat nieśpieszności akcji, tego że nie jest to opowieść o ratowaniu świata, ale historia zwykłego człowieka, który chce zrobić wszystko, by uczynić swoje najbliższe otoczenie lepszym.

W komiksie pojawiają się tak ikoniczne postaci dla historii Daredevil’a jak Kingpin, Elektra, czy Stick. Doskonale są opisane ich powiązania z głównym bohaterem, ich charaktery i motywacje. Mimo niewielkiej ilości dialogów, postaci są tak żywe, że od razu czujemy do nich sympatie czy też antypatię.

Nie wiem jak twórcom udało się stworzyć takie arcydzieło. Myślę, że ciężko będzie znaleźć coś lepszego, coś co dostarczy mi tyle emocji i tyle przyjemności z czytania. Poprzeczka została postawiona bardzo wysoko, ale mam nadzieję, że coś ją przeskoczy.

Multum

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *